W tym artykule chciałbym odnieść się do pewnego fenomenu pojawiającego się w niemal wszystkich umowach, który jednak jest całkowicie zbędny. W zasadzie w każdej umowie, na samym końcu, w ostatnim paragrafie znajdziemy tego rodzaju postanowienia: „W sprawach nieuregulowanych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego…”. Czasami wskazuje się również na inne ustawy mające zastosowanie np. Prawo budowlane w przypadku umów o roboty budowlane. W zasadzie każda polska umowa jaką widziałem ( a trochę ich było :)) zawiera to zdanie. W każdym wzorze z internetu, choćby miał dwie strony, zostanie to zawarte.
Nie ma to jednak żadnego prawnego uzasadnienia ! Bo co jeśli byśmy tego nie dopisali? Kodeks cywilny by nas nie wiązał? Jakbyśmy tego nie dopisali, a pewnych kwestii nie uregulowali w umowie, to co wtedy? A co w razie sporu sądowego? Prawo tak nie funkcjonuje.
Przepisy bezwzględnie obowiązujące
Podstawowym założeniem naszego porządku prawnego jest związanie przepisami prawa. Oznacza to, że wiążą one każdego kto spełnia określone warunki, czy podejmuje określone czynności. Wszystkie ustawy uchwalone przez nasz parlament i podpisane przez Prezydenta RP, a następnie opublikowane w dzienniku ustaw są dla nas wiążące. Podobnie jest z rozporządzeniami i aktami prawa miejscowego uchwalonymi we właściwym trybie. Czy nam się to podoba czy też nie. Jest to element pewnej umowy społecznej. Bo co gdyby ktoś uznał, że jego nasze prawo nie wiąże? Cały system by się zawalił 🙂 Wybieramy swoich przedstawicieli z nadzieją, że wprowadzą takie normy prawne które w sposób właściwy będą regulowały nasze życie.
Tak jak nikt nie jest w stanie skutecznie uznać, że Kodeks karny go nie obowiązuje, analogicznie jest z Kodeksem cywilnym. Jest to podstawowy akt prawny regulujący stosunki umowne i dopuszcza on pewną swobodę stron umowy, ale sporządzony jest tak, aby to czego strony nie uregulowały było w jakiś sposób zabezpieczone.
Dlaczego jest to wpisywane?
To jest najciekawsze pytanie. Skoro znajduje się to w niemal każdej umowie to ludzie, którzy nie są prawnikami mają prawo twierdzić że to sformułowanie jest potrzebne. Z mojej praktyki wynika, że prawnicy wpisują to do umów, ponieważ klienci tego oczekują. Widzieli to w dziesiątkach umów i jak ja tego teraz nie wpiszę to zaczną się pytania, dlaczego tego nie zrobiłem. Po co wobec tego generować dodatkowe wątpliwości, jak można to wpisać i wszyscy będą zadowoleni, a to czy ma to prawnie znaczenie – kogo to obchodzi 😉
Konkluzja jest zatem taka, że to było, jest i będzie do umów wpisywane. Piszę jednak o tym, abyście mogli stać się bardziej świadomymi uczestnikami obrotu prawnego i nie panikowali, gdy ktoś tego w Waszej umowie nie zawrze.